MMSilesia.pl – Spalarnia śmieci w Rudzie Śląskiej niechciana, ale potrzebna

MMSilesia.plEmocje, petycje i spory. W takich warunkach „rodzi się” spalarnia śmieci GZM w Rudzie Śląskiej. Czy inwestycja dojdzie do skutku?

Spalarnia powstać ma w Rudzie Śląskiej przy ulicy Szyb Walenty i ma przerabiać do 500 tysięcy ton śmieci w ciągu roku. Zakład będzie produkował zarówno energię elektryczną, jak i energię cieplną dla mieszkańców. Całość pochłonie 1,3 mld złotych, z czego 67% może sfinansować UE. (źródło: GZM)

Niektóre argumenty mieszkańców przeciw spalarni:

  • Szkodliwy wpływ spalarni na ludzi i środowisko
  • Ilość spalanych śmieci
  • Bliskość osiedla (800 m)
  • Ciężarówki niszczące drogi
  • Obniżenie wartości nieruchomości
  • Zarzut dot. braku kompetencji władz Rudy Śląskiej w prowadzeniu inwestycji – nawiązanie do sprawy nieudanej budowy aquaparku

Informacji w mediach na temat planów budowy spalarni śmieci w Rudzie Śląskiej pojawiło się już sporo. Najwięcej z nich, rzecz jasna na łamach mediów rudzkich. Jednak to między innymi do dziennikarzy żal mają mieszkańcy protestujący przeciwko budowie spalarni w pobliżu ich osiedla.

– Mamy wrażenie, że dotychczasowe publikacje wręcz promują pomysł budowy spalarni. Nikt nie pisze jaki będzie ona miała zgubny wpływ na nasze życie – mówi w rozmowie z MM Anna Łukaszczyk, mieszkanka Rudy Śląskiej, prawniczka z wykształcenia.

Emocje i argumenty

Po jednej stronie suche argumenty i zapewnienia, że spalarnia będzie spełniała odpowiednie normy, tym samym nie stanowiąc zagrożenia dla mieszkańców Rudy, po drugiej raporty środowiskowe, zbieranie podpisów i narastające emocje. Spór toczący się wokół spalarni przypomina te, które towarzyszą budowie elektrowni atomowych. O co jednak toczy się ta gra?

– Nie było prawdziwych konsultacji społecznych, tylko spotkanie promujące spalarnię, setki ciężkich samochodów będą rozjeżdżać nasze drogi, do tego doliczmy szkodliwość dla zdrowia, obniżenie wartości nieruchomości w pobliżu inwestycji oraz niekompetencje władz miasta w dotychczasowym prowadzeniu ważnych inwestycji, wystarczy wspomnieć sprawę aquaparku – wyliczają mieszkańcy dzielnicy Ruda.

– To nie jest tak, że my chcemy komuś zrobić krzywdę. Ta inwestycja jest potrzebna miastom GZM, a niezależni eksperci wskazali, że lokalizacja w Rudzie Śląskiej będzie najlepszą – zapewnia z kolei w rozmowie z nami Krzysztof Krzemiński, rzecznik prasowy GZM.

Wniosek na ostatnią chwilę

Co znamienne, wniosek o dotację wartą 900 milionów złotych GZM złożył dosłownie w ostatniej chwili. Przewodniczący zgromadzenia GZM prezydent Rudy Śląskiej, Andrzej Stania uważa jednak, że to nie przeszkodzi w staraniach o dofinansowanie dla wartej 1,3 mld złotych inwestycji.

– W tym wniosku brakuje ekspertyzy środowiskowej, uważamy więc, że powinien on zostać odrzucony – twierdzi Anna Łukaszczyk.

– Wszystkie sformułowania zawarte we wniosku są zgodne z obowiązującymi procedurami. Ekspertyza może powstać w późniejszym terminie – odpowiada na zarzuty rzecznik GZM.

Unia Europejska i stosowne instytucje na rozpatrzenie wniosku czas mają do końca 2011 roku. – W tym czasie Górnośląski Związek Metropolitalny będzie przygotowywał się do ogłoszenia przetargu na realizację projektu budowlanego oraz prowadził będzie kampanię edukacyjno-informacyjną skierowaną do mieszkańców Metropolii „Silesia” – czytamy na stronie GZM.

Walka w sieci

Walka na argumenty przeniosła się także do internetu. Protestujący założyli stronę, na której wypunktowują, dlaczego obawiają się inwestycji. Są obecni w portalach społecznościowych, w tym m.in. na twitterze. GZM swoich racji broni w oficjalnym portalu.

– Broni nie składamy, a wręcz przeciwnie, już niebawem nasz protest będzie silniejszy, ponieważ zakładamy stowarzyszenie „Rudzianie razem”. Będziemy mogli dzięki temu uczestniczyć w ważnych spotkaniach dotyczących spalarni i zabierać w nich głos – dodaje organizatorka akcji protestacyjnej.

Przeciwnicy spalarni zebrali do tej pory blisko 1200 podpisów przeciwko budowie. Przedstawiciele GZM podkreślają, że to zwykłe emocje, które należy odsunąć na dalszy plan i pomyśleć o tym, że jeśli Unia wycofa swoje dofinansowanie, to miasta związku pozostaną zarówno bez pieniędzy, jak i z narastającym śmieciowym problemem.

Kto więc ma rację i czy kampania informacyjna skierowana do mieszkańców zmieni ich zdanie? Na te pytania odpowiedzi nie poznamy z pewnością w najbliższym czasie. Jedno jest jednak pewne, rodząca się w bólach spalarnia to także znakomity test z demokracji, w którym obie strony sporu mają swoje interesy.

Opublikowano:  31 lipca 2010

Źródło: http://www.mmsilesia.pl/11223/2010/7/31/spalarnia-smieci-w-rudzie-slaskiej-niechciana-ale-potrzebna

Leave a Comment